Rotuz tradycyjnie gra miły dla oka mecz, jednak za bycie miłym punktów się nie dostaje! Kolejna porażka, tym razem już 5 staje się faktem!

Po ograniu czwarto ligowego MRKSu Czechowice-Dziedzice w Pucharze Polski wydawało się że mecz z Rezerwami w Goczałkowicach da jakieś punkty ekipie z Bronowa. Jednak Puchar, Pucharem a Liga, Ligą… Rotuz po swojemu grał ofensywnie, ciekawie i odważnie jednak również nieskutecznie w ofensywie i nie uważnie w defensywie. Wynik meczu na korzyść Rotuza powinien otworzyć Szczelina, który już w 2 minucie objechał bramkarza i gdy należało umieścić piłkę w pustej bramce postanowił uderzyć niecelnie. Standardowo zemsta przyszła szybko, gospodarze już w 16 minucie byli skuteczni i wyszli na prowadzenie. Tempo meczu zdecydowanie spadło, jednak Rotuz ciągle liczył na odrobienie strat. Ta sztuka się udała tuż przed przerwą kiedy to bramkę głową zdobył Strzelczyk po dośrodkowaniu Rodaka. 

Po zmianie stron Rotuz mógł wyjść na prowadzenie , niestety w sytuacji sam na sam spudłował Rodak, klasycznie sytuacja się zemściła po kilku minutach gdy rzut karny na gola zamienił gracz Goczałkowic. Rzut karny sprokurował Bieńko za zagranie piłki ręką, po kilku minutach obejrzał na domiar złego drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Mimo gry w osłabieniu dobrą okazję miał po raz kolejny Adamczyk, jednak strzał był niecelny i tym razem, co było dalej można się domyślić…dokładnie tak! Rywal zdobył kolejnego gola… Rotuz zdołała jeszcze odpowiedzieć po golu Skęczka, łapiąc kontakt w końcówce meczu. Ostatecznie jednak to Goczałkowice postawiły „kropkę nad i” zdobywając czwartego gola i zamykając wynik tej rywalizacji. 

Rotuz przegrywa po raz kolejny idąc utartym scenariuszem, najwyższa pora coś zmienić w tej maszynie. Najlepiej to żeby zacząć gole strzelać, a przestać tracić bo na razie jest odwrotnie… 

Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować że rezerwy Rotuza uległy w Bestwince 5-1 bo bardzo słabej grze. Tutaj przynajmniej wynik był sprawiedliwy…

LKS Goczałkowice II vs Rotuz Bronów 4:2 (1:0)
13′ Piesiur
41′ Strzelczyk
55′ Maślorz
74′ Rakowski
88′ Skęczek
90+2′ Róg

LKS Goczałkowice II:
Śleziak, Domagała, Maślorz (70′ Wyrobek), Piesiur, Grygier, Maśka, Lipniak, Bieroński, Flasz (60′ Róg), Nadolski (60′ Rakowski), Benek (80′ Kochman)

Rotuz:
Miłkowski (46′ Granatowski), Tański (72′ Wronka), Mencnarowski, Bieńko, Strzelczyk (55′ Wieczorek), Świerkot (75′ Stanclik), Feruga, Rodak, Adamczyk, Szczelina (63′ Skęczek)