Rotuz wygrywa w Studzionce 2:0…jednak jeszcze mecz rewanżowy!

Przed meczem było wiadomo że zmierzą się ze sobą dwie ekipy na w miarę równym poziomie. Rotuz grywał ze Studzionką już wcześniej mecze sparingowe, które wygrywał jak i przegrywał. Obie ekipy w dość zawstydzających okolicznościach przegrały swój ostatni mecz ligowy, jednak to wszystko traciło znaczenie. Liczyła się tylko dyspozycja dnia, przygotowanie fizyczne i mentalne oraz rozpracowanie słabych stron rywala. Ten egzamin zdali gracze Rotuza wraz z ich trenerem, wynik jest zadowalający, ale jeszcze przed nami mecz rewanżowy!
Rotuz wszedł w spotkanie ze sporym impetem, dosłownie skoczył na rywala z wysokim pressingiem, czego efektem był odbiór piłki, rajd skrzydłem Wronki i wyłożenie piłki niepilnowanego Skęczkowi. Dla tego ligowego wyjadacza była to formalność, oddał precyzyjny, płaski strzał zaraz przy słupku bezradnego bramkarza. Ataki Rotuza trwały jeszcze kilka dobrych minut, jednak nie przyniosły już tak spektakularnych rezultatów. Ok 25 do głosu doszli gospodarze, to oni nagle przejęli inicjatywę, stwarzając sporo problemów zawodnikom rywali. Nie były to małe problemy, bo Rotuz często bronił się chaotycznie lub po prostu szczęśliwie. Jednak Bronowianie przetrwać nawałnicę akcji ofensywnych rywali i mogli udać się spokojnie na przerwę do szatni. 
Druga część spotkania była bardziej ustabilizowana, obie ekipy wymieniały się ciosami, jednak bramkarze byli na posterunku. Świetną okazję miał Zieliński którego strzał głową jednak świetnie sparował bramkarz Studzionki. Po niedalekiej chwili Zieliński mógł się cieszyć ze zdobytego gola. Akcję bramkową świetnie zainicjował Klaudiusz Mencnarowski podając piłkę do Ferugi, który następnie zagrał idealne prostopadłe podanie do wybiegającego zza pleców obrońców Zielińskiego. Dla niego sytuacja “sam na sam” z bramkarzem była formalnością, posłał piłkę w długi róg łapiąc wychodzącego bramkarza na wykroku. Rotuz “poszedł za ciosem”, Dzida ładnie poszedł na obieg i popisał się dobrym dośrodkowaniem w pole karne, jednak okazała się że Cyroń ma “za krótką”  nogę i nie sięgnął piłki… W ostatnich minutach to gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, przeprowadzając kilka groźnych akcji. Najpierw po świetnym dryblingu w polu karnym oddał bardzo niecelny strzał skrzydłowy Studzionki, następnie wydawało się że inny gracz gospodarzy jest faulowany przez obrońcę Rotuza, jednak sędzia uważał inaczej. Wynik już nie zmienił się do ostatniego gwizdka, dzięki czemu to przyjezdni mogli cię cieszyć z osiągnięcia dobrej zaliczki przed meczem rewanżowym. 

Mecz rewanżowy już w najbliższą niedzielę na boisku w Bronowie o godzinie 17.00

Poniżej w linku skrót meczu:
https://www.youtube.com/watch?v=OZyQiTXU1yU

LKS Studzionka vs UKS Rotuz Bronów 0:2 (0:1)
4′ Skęczek
74′ Zieliński

Studzionka:
Dunat, Skipioł (60′ Dunat R.), Orszulik, Szweda, Skipioł M., Habor, Idus (60′ Konieczny), Sodzawiczny, Czerwiński, Domin, Bączkiewicz

Rotuz:
Krysta, Sosna (82′ Dzida), Zarychta, Bieńko, Mencnarowski J., Świerkot (78′ Cyroń), Pisarek, Wronka (72′ Mencnarowski K.), Feruga, Skęczek (89′ Banet), Zieliński