Czarna seria porażek został w końcu przerwana. Powiedzmy jednak sobie szczerze, Rotuz powinien mieć spory niedosyt, że wracają bez kompletu punktów z Jaworza…

W pierwszej części meczu Rotuz wyglądał naprawdę bardzo dobrze, jak zwykle był problem ze skutecznością. Wynik meczu otworzył Wronka ładując piłkę do bramki z dosyć bliskiej odległości. Nie musiało to być jedyne trafienie Bronowian w pierwszej połowie, idealną sytuację zmarnował Adamczyk uderzając głową nieatakowany minimalnie obok słupka. Prócz tego Rotuz nagminnie stwarzał sytuacje bramkowe, jednak już nie tak klarowne. Jak wszyscy wiemy, niewykorzystane sytuacje się mszczą w przypadku ekipy Jaworza wystarczyła jedna kontra, jeden strzał i piłka wylądowała w bramce Granatowskiego dając remis. Tak też zakończyła się pierwsza połowa. 

W drugiej części gry, widowisko już bardziej się wyrównało. Trener Kubica dokonał zmian personalnych, które wniosły sporo jakości. Efektem było wyjście na prowadzenie po pięknym strzale z dystansu Skęczka. Rotuz miał znów sytuacje, aby dobić rywala jednak w dobrych sytuacjach piłka mijała nieznacznie bramke rywala. W odpowiedzi po zagraniu piłki ręką we własnym polu karnym przez stopera Rotuza, sędzia był zmuszony podyktować rzut karny, pewnie zamieniony na bramkę wyrównującą. Od tego momentu czasu na zdobycie goli nie było już zbyt wiele i mecz zakończył się podziałem punktów. 

GKS Czarni Jaworze vs KS Rotuz Bronów
26′ Wronka
38′ Zelek
72′ Skęczek
79′ Sacha – rzut karny

Czarni:
Abram, Pustelnik, Malchar, Zelek, Matula, Płoszaj, Makowski, Gawlak (46′ Adamczyk), Waszek (70′ Koperniak), Pezda

Rotuz:
Granatowski, Tański, Mencnarowski, Bieńko, Strzelczyk (81′ Cyroń), Wronka, Pisarek, Rodak (65′ Feruga B.), Dzida (65′ Wieczorek), Szczelina (65′ Skęczek), Adamczyk