Przed meczem w Bronowie panował optymistyczna atmosfera, wysokie zwycięstwo w poprzedniej kolejce z klubem satelickim przyszłego rywala na pewno pomogło podtrzymać dobre nastroje. Okazało się jednak, że Jasienica nie ma z obecnym Międzyrzeczem nic wspólnego, a już na pewno pod względem sportowym. 

W tym meczu mogło się wiele wydarzyć, jednak wygrała różnica klas. Mecz może i był wyrównany, jednak gdy dochodziło do sytuacji bramkowych to konkretniejsi byli gospodarze. Najpierw stratę Rotuza w środku pola przerodzili w skuteczny kontratak, oddając celny strzał zza pola karnego. Następnie indywidualną akcję na gola zamienił grający trener- Kuder, gol bardzo ładny gdyż z dystansu, a ponadto piłkarz Jasienicy zdołał umieścić piłkę za kołnierzem Bronowskiego bramkarza. Pytanie jest jedno, dlaczego nikt nie przeszkodził w oddaniu długo przygotowanego strzału? Właśnie dlatego mimo wyrównanej gry to gospodarze schodzili do przerwy z dwubramkowym prowadzeniem. 

Tuż po przerwie Drzewiarz w zasadzie rozstrzygnął losy meczu. Faul w polu karnym piłkarza Rotuza, a rzut karny pewnie na bramkę zamienia nie kto inny jak Kuder. Trzybramkowe prowadzenie wydawało się bardzo bezpiecznym wynikiem. Jednak gdyby Rotuz był tak samo skuteczny jak rywal, to zdobyłby w miarę szybko dwie bramki łapiąc kontakt w meczu. Najpierw po indywidualne akcji pomocnika Rotuza w pustą bramkę nie trafił Szczelina, a chwilę później po prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam skiksował Skęczek. Dalsza część mecz nie przyniosła większych emocji.

To właśnie były te detale które przesądziły o wyniku meczu…

Drzewiarz Jasienica vs Rotuz Bronów 3:0 (2:0)
20′ Ogrodzki
42′ Kuder
47′ Kuder – rzut karny

Drzewiarz:
Góra, Bieńko, Ogrocki, Drewniak (70′ Laskowski), Sobik (60′ Duś), Kuder (79′ Królak), Wajdzik, Smalcerz, Jastrzębski (46′ Kołodziej), Waliczek (70′ Zaucha), Paleta

Rotuz:
Granatowski, Strzelczyk, Mencnarowski, Bieńko (58′ Stanclik), Cyroń, Tański (46′ Świerkot), Wronka (46′ Dzida), Pisarek, Wieczorek, Rodak, Szczelina (63′ Skęczek)